Pewien gosc przychodził zawsze na to samo miejsce razem z zona na mecz Manchesteru United. I taki jeden gosc co siedzil obok niego zobaczyl ze tym razem przyszedl sam i zagail do niego:
- Zawsze na mecz Pan przychodzil z zoną, dlaczego Pan sam dzisiaj?
-Nie mogla przyjsc
- To mógł pan dac jej bilet komus innemu, jakiemus bratu czy synowi, szkoda biletu...
- Tak, dałbym, ale wszyscy sa na pogrzebie...
Ach... ten humor angielski ;p